Koźlęcina - Sery kozie

Idź do spisu treści

Menu główne:

Koźlęcina

Sery
Mięso koźlęce charakteryzuje się wieloma dobrymi, a nieznanymi szerszej grupie osób cechami. Pod względem cech organoleptycznych (smak, zapach, barwa) i wartości odżywczej jest zbliżone do jagnięciny lub cielęciny. Młoda koźlęcina zaliczana jest do mięs chudych, o drobnowłóknistej strukturze, dużym udziale tkanki łącznej oraz stosunkowo niskiej zawartości Tłuszczu. Zawiera dużo białka i soli mineralnych. Jest lekkostrawne, ma dużą wartość odżywczą, dlatego jest szczególnie polecane małym dzieciom oraz ludziom starszym. Koźlęcina nie ustępuje młodej jagnięcinie, jak również cielęcinie. Niewielka zawartość tłuszczu w koźlęcinie jest jej wielką zaletą. Pod tym względem przewyższa jagnięcinę, która jest bardziej tłusta. W porównaniu z tą ostatnią, koźlęcina zawiera o 33,5% więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, co wskazuje na jej wysoką wartość dietetyczną.
W ocenie, jakości mięsa istotny jest również poziom sprężonego kwasu linolenowego (CLA). CLA pełni, bowiem w organizmie szereg istotnych funkcji; hamuje procesy nowotworowe i miażdżycowe, działa, jako przeciwutleniacz, stymuluje układ immunologiczny oraz przeciwdziała otyłości, redukując udział tkanki tłuszczowej w organizmie. Koźlęcina (11,12 nmol/mg), podobnie jak jagnięcina (12,30 nmol/mg) jest istotnym dla organizmu człowieka źródłem tego kwasu. Mięso wołowe tego kwasu zawiera tylko 6,24 nmol/mg, zaś wieprzowina, mięso drobiu oraz ryb nie zawiera tego składnika, bądź występuje on w śladowych ilościach.

Na otłuszczenie tusz koźlęcich wpływa system utrzymania zwierząt. Chów pastwiskowy nie sprzyja otłuszczaniu, przez co uzyskuje się mięso o wysokich walorach dietetycznych. Pod względem barwy koźlęcina jest nieznacznie jaśniejsza od cielęciny. Pomiary kruchości wskazują na dużą zwięzłość mięsa, zaś wyniki oceny smakowej, że jest to produkt delikatny, smaczny, choć odznaczający się nieco mniejszą soczystością i kruchością. Zapach koźlęciny jest słabo wyczuwalny i określany, jako pożądany. Mięso kozie stanowi doskonały surowiec do przyrządzania prawnie wszystkich rodzajów potraw.

Według szeregu opinii, zbyt koźlęciny jest praktycznie nieograniczony; z roku na rok obserwuje się wzrost zainteresowania koźlęciną w krajach wysoko rozwiniętych. Koźlęcina, której smaku przeciętny Polak zupełnie nie zna, jest uznawana w innych rejonach Świata za przysmak zarezerwowany dla smakoszy oraz tak zwanych elit. Są kraje, gdzie konsumpcja koźlęciny zawsze była popularna i trzeba ją importować, gdyż produkcja wewnętrzna nie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowania. Takim krajem w Unii Europejskiej są Włochy, które do niedawna importowały koźlęcinę z Polski. Kiedy do Unii weszły Bułgaria i Rumunia, sprowadzanie mięsa z Polski przestało być ekonomicznie uzasadnione. Obydwa te kraje, w porównaniu z Polską są kozimi potęgami; populacje kóz w Bułgarii i Rumunii szacuje się po ok. 700-800 tys. sztuk. W przeciwieństwie, Polska z 150-180 tys. sztuk jest małym graczem, zwłaszcza, że we Francji utrzymuje się 1 milion sztuk, w Hiszpanii ok 2, zaś w Grecji aż 4 miliony kóz.

Kozy doskonale nadają się do gospodarstw ekologicznych i agroturystycznych, gdzie mogą stanowić dodatkową atrakcję dla wczasowiczów, a ich produkty - mleko, kożlęcina i skóry mogą być wykorzystywane w gospodarstwie.
Bez wątpienia, koźlęcina w Polsce najlepszy okres ma jeszcze przed sobą. Wcześniej, czy później, popyt na to mięso wzrośnie również w naszym kraju. W chwili obecnej nie ma obrotu mięsem koźlęcym. Są jednak konsumenci, którzy doceniają smak tego mięsa i coraz częściej rozglądają się za koźlęciną. Rośnie też w społeczeństwie świadomość ekologiczna; mięso wołowe przeżywa długotrwały kryzys z uwagi na chorobę szalonych krów, drobiowe z kolei z powodu od czasu do czasu stwierdzanych ognisk grypy ptasiej. Warto pobudzić popyt na koźlęcinę w Polsce. Kozy łatwo i szybko się rozmnażają. Za kilka lat na rynku może być tyle mięsa koźlęcego, że zaczną się nim interesować rzeźnie i masarnie, a jak pojawi się w handlu, to na pewno znajdą się również nabywcy. Na dzień dzisiejszy, każdy hodowca kóz powinien tworzyć rynek zbytu, koźlęciny wokół‚ swojego gospodarstwa.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego